Madryt w 24h – co zobaczyć?

przez Ada
30 Wyświetlenia

Madryt, czyli stolica Hiszpanii, bywa często odwiedzany przy okazji. Jest to popularne miejsce tranzytowe podczas lotu do obu Ameryk, lub po prostu chwilowy postój podczas zwiedzania Hiszpanii. My również odwiedziliśmy to miasto będąc już w drodze do domu po skończonym Erasmusie w Walencji. Mieliśmy jeden dzień na zwiedzenie miasta i naszym zdaniem udało nam się zobaczyć całkiem dużo!

Madryt jest miastem, które aż krzyczy „europejska stolica”. Znajdziemy tu cale mnóstwo reprezentacyjnych budynków, ozdobionych licznymi rzeźbami czy inskrypcjami, a nowoczesne wieżowce przeplatają się z zabytkami. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że znaleźliśmy się w całkiem innym państwie! Hiszpański klimat można jednak poczuć zbaczając nieco z głównych dróg i mijając wypełnione gwarem i hiszpańskim jedzeniem restauracje.

Co zwiedzić w Madrycie w jeden dzień?

Poniżej przedstawimy wam wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy w ciągu jednego dnia. Nie mieliśmy co do Madrytu zbyt dużych oczekiwań – słyszeliśmy o nim raczej negatywne opinie. Dlatego tym przyjemniej było przekonać się, że stolica Hiszpanii to naprawdę świetne miejsce na krótki city-break!

Dworzec Estación de Atocha

Jako że przyjechaliśmy do Madrytu pociągiem, pierwszym miejscem jakie zobaczyliśmy był dworzec. Już wtedy mogliśmy podejrzewać, że miasto do którego przyjechaliśmy jest urządzone z rozmachem, ponieważ w hali głównej zastaliśmy tropikalny ogród! Na dworcu można podziwiać aż 400 gatunków roślin, liczne palmy, a nawet żółwie.

Warto przy okazji wspomnieć, że pociąg z Walencji jechał przez całą drogę z prędkością 300 km/h, dlatego byliśmy w Madrycie w zaledwie półtorej godziny!

Budynek Metropolis

Charakterystyczny biurowiec Metropolis był jedną z pierwszych budowli, które zobaczyliśmy w mieście. Zdobi on Madryt już od 1911 roku, kiedy to po czterech latach budowy (i kilku wyburzonych na tę potrzebę domów) został oddany do użytku. Postać, którą widać na szczycie kopuły to Wiktoria – rzymska bogini zwycięstwa. Budynek Metropolis znajdziecie przy popularnej ulicy Gran Vía.

Plaza de Cibeles

Na placu Cibeles znajdziecie przyciągający uwagę biały budynek – Palacio de Comunicaciones. Od 2007 jest to siedziba burmistrza oraz władz miejskich Madrytu. Budynek nie pełni jedynie funkcji ratusza – znajdziecie tam również przestrzeń kulturalną czy galerię, a dawniej także pocztę główną, która była zresztą pierwotnym zastosowaniem tego miejsca.

Puerta de Alcala

Zbudowana w stylu neoklasycystycznym brama jest obecnie symbolem Madrytu. Dawniej była to wschodnia brama wjazdowa do miasta, którą zamykano codziennie o zmroku. Budowla mierzy prawie 22 metry wysokości, a na kamiennej tablicy u góry można wyczytać nazwisko fundatora bramy – króla Karola III oraz rok budowy – 1778. Do dziś można zobaczyć na bramie ślady ostrzałów pochodzące między innymi z czasów wojny domowej. Nie zostały one zakryte pomimo wielu renowacji, jakie od tego czasu wykonano.

Park Retiro

Park Retiro to jedna z największych (dosłownie i w przenośni) atrakcji Madrytu. Nas spotkało tu niestety niemiłe zaskoczenie, ponieważ park był zamknięty. Na bramie wisiała informacja, że w związku z ostatnimi wichurami park wymaga zabezpieczenia i wejście nie jest możliwe. Pozostało nam zatem podejrzeć nieco przez kraty 😉

W związku z zamknięciem parku widzieliśmy dość nietypową sytuację na ulicach Madrytu. Otóż ludzi spacerujących i biegających wokół parku było tak dużo, że nie byli oni w stanie pomieścić się na wąskich chodnikach obiegających park (domyślamy się, że w normalnych okolicznościach wszyscy przechodzą po prostu przez środek parku, a zatem nie było konieczności, aby były one szerokie). Z tego powodu zamknięto ruch dla aut w pobliżu parku i wszyscy ludzie, włącznie z nami, spacerowali sobie środkiem wielopasmowej ulicy w centrum miasta. Ludzi było naprawdę mnóstwo – była piękna pogoda, co w Madrycie w lutym nie jest takie oczywiste, a do tego był to dzień walentynek, wypadający w niedzielę!

Muzuem Prado

Muzeum Prado jest uważane za jedno z najlepszych i najbogatszych muzeów na świecie. Jest zarazem jednym z największych – w swoich zbiorach posiada około 35 000 eksponatów, a więc na jego zwiedzanie potrzeba co najmniej kilku godzin. Z tego powodu odłożyliśmy wizytę w tym muzeum na inny raz, ponieważ mieliśmy tylko jeden dzień na zobaczenie miasta. Natomiast jeżeli Wy wybieracie się do Madrytu na dłużej, to na pewno warto rozważyć wizytę w tym miejscu.

Wstęp do Muzeum Prado to koszt 15 euro, natomiast zwiedzanie z przewodnikiem kosztuje 24 euro (stan na 2021).

Puerta del Sol i Pomnik Niedźwiedzia

W Madrycie nie brakuje reprezentacyjnych placów, z których każdy mógłby uchodzić za ten najważniejszy w całym mieście. Wspominałam już o Plaza de Cibeles z ratuszem miejskim, a nieco niżej znajdziecie informację o Plaza Mayor – dawnym centrum Madrytu. Jednak to plac Puerta del Sol znajduje się dokładnie po środku nie tylko Madrytu, ale i całej Hiszpanii! Plac jest miejscem tak zwanego kilometra zerowego, od którego mierzy się odległość do innych ważnych hiszpańskich ośrodków miejskich. To także tutaj utworzono w 1919 roku pierwszą linię metra w stolicy.

Na placu znajduje się m.in. pomnik niedźwiedzia, który wspina się na drzewo truskawkowe. Niedźwiedź jest ważnym symbolem Madrytu – występuje on także w herbie miasta. Podobno jest to pamiątka po czasach, kiedy Madryt był otoczony przez lasy, w których żyły właśnie niedźwiedzie.

Chocolatería San Ginés

Będąc w Madrycie nie można pominąć wizyty w najsłynniejszej czekoladziarni w mieście. San Gines zyskała popularność dzięki widzom pobliskiego teatru, którzy po spektaklach przychodzili właśnie tutaj. Wieść o pysznych churros podawanych z gorącą czekoladą rozeszła się także wśród znanych osobistości i zawitał tu na przykład słynny reżyser Pedro Almodóvar.

My polecamy to miejsce także ze względu na bardzo ładne otoczenie. Nie znaleźliśmy w Madrycie zbyt wielu typowych hiszpańskich wąskich uliczek, a ta prowadząca do czekoladziarni miała fajny, kameralny klimat starego miasta.

Co ciekawe, czekoladziarnia otwarta jest dwadzieścia cztery godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, 365 dni w roku!

Museo del Jamón

Jeżeli jesteśmy już przy jedzeniu, to warto wspomnieć o kolejnym ciekawym miejscu na mapie Madrytu – Muzeum Szynki. Nazywanie tego miejsca muzeum jest trochę na wyrost, ponieważ chodzi tutaj przede wszystkim o sklep połączony z knajpką, gdzie można spróbować tradycyjnej hiszpańskiej szynki iberyjskiej. Zwisające z sufitu nogi mogą się wydawać nieco makabryczne, ale po pół roku w Hiszpanii byliśmy już do tego przyzwyczajeni, ponieważ takie rzeczy widzi się na co dzień w marketach czy na targach. Raz nawet widzieliśmy pluszowe szynki w sklepie z pamiątkami 😉

Plaza Mayor

Plaza Mayor to główny plac w Madrycie i jednocześnie jedno z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w tym mieście. Początkowo plac ten był zwykłym targowiskiem, jednak po przeniesieniu stolicy do Madrytu, uczyniono z niego reprezentacyjne miejsce. Na placu stoi pomnik króla Filipa III, który znacznie przyczynił się do renowacji. Na placu odbywały się wszystkie najważniejsze wydarzenia: koronacje królów, sztuki teatralne pod gołym niebem, corridy oraz egzekucje.

Aktualnie plac pełen jest restauracji i kawiarni. Naszą uwagę zwróciło to, jak wiele osób siedziało w grupach na ziemi, co nie byłoby dziwne, gdybyśmy byli w parku, a nie na betonowym placu. Wydaje się, że Madryt cierpi na deficyt terenów zielonych. Ale być może to tylko skutki zamknięcia Parku Retiro 😉

Pałac Królewski i Katedra Almudena​

Pałac Królewski został zbudowany w XVIII wieku i przez wiele lat służył jako miejsce zamieszkania kolejnych królów Hiszpanii. Chociaż obecnie rodzina królewska nie mieszka już w pałacu, nadal jest on oficjalną i reprezentacyjną siedzibą króla i to właśnie tu odbywają się oficjalne wydarzenia czy spotkania. W pałacu znajduje się aż 2800 pomieszczeń, a część z nich udostępniona jest do zwiedzania.

Na przeciwko Pałacu Królewskiego znajduje się najważniejsza świątynia w Madrycie – Katedra Almudena. Początkowo miała to być świątynia w stylu gotyckim, jednak ostatecznie zbudowana została w stylu neoklasycznym, aby ładnie komponować się z sąsiadującym pałacem.

Śladami serialu Dom z Papieru - mennica i Plaza del Callao

Pewnie wielu z Was Madryt kojarzy się z bardzo popularnym serialem La Casa de Papel. My także należymy do fanów serialu, dlatego fajnym pomysłem wydawało się pójście pod mennicę, gdzie toczyła się akcja pierwszych dwóch sezonów. Po krótkim researchu dowiedzieliśmy się, że mennicą, którą widzimy w serialu, jest tak naprawdę inny budynek – siedziba Hiszpańskiej Narodowej Rady Badań. Wynikało to z tego, że warunki do kręcenia były znacznie lepsze (więcej miejsca wokół), a same budynki są do siebie dosyć podobne. Niestety pod serialową fabrykę pieniędzy nie można się dostać, ponieważ jest ona ogrodzona i obowiązuje zakaz robienia zdjęć, który jest bardzo skrupulatnie pilnowany przez ochronę. Na pocieszenie wybraliśmy się zatem pod prawdziwą hiszpańską mennicę!

Zupełnie przypadkiem przechodziliśmy natomiast przez plac, który momentalnie przywołał mi na myśl serial Dom z Papieru. Widząc ogromne ekrany wyświetlające reklamy, od razu przypomniała mi się scena, gdy Profesor przemawiał do tłumu tuż po zrzuceniu pieniędzy. Po szybkim odnalezieniu tego fragmentu okazało się, że miałam rację i to właśnie w tym miejscu stoimy!

Madryt - nolceg w centrum miasta

Wybór noclegu w Madrycie podyktowany był przede wszystkim lokalizacją. Zależało nam na tym, aby nocleg był w centrum, ponieważ planowaliśmy zwiedzanie Madrytu na piechotę. Drugą istotną sprawą była bliskość przystanku, z którego odjeżdża autobus na lotnisko, ponieważ mieliśmy sporo bagażu po półrocznym pobycie w Walencji i nie chcieliśmy daleko z nim chodzić. Zdecydowaliśmy się na obiekt Vázquez de Mella Gran Vía, który jak sama nazwa wskazuje, zlokalizowany był przy najważniejszej ulicy w mieście. 

Nocleg rezerwowaliśmy przez booking i za jedną noc zapłaciliśmy 40 euro. Jak najbardziej jest to miejsce godne polecenia – pokój miał wszystko czego potrzebowaliśmy, był ładnie urządzony, a do tego była możliwość przechowania bagażu zanim pokój został przygotowany. 

Gdzie zjeść w Madrycie?

Na walentynkową kolację zdecydowaliśmy wybrać się do dobrej pizzerii i wybór padł na Hot Now. Restauracja znajduje się w samym centrum Madrytu. Jedzenie było pyszne, a obsługa bardzo miła, więc bardzo polecamy to miejsce, jeśli najdzie Was ochota na pizzę.

Drugim miejscem, gdzie mieliśmy okazję zjeść, była restauracja La Desayunería.  Zjedliśmy tutaj obfite śniadanie tuż przed naszym wylotem do Polski. Restauracja jest godna polecenia ze względu na duży wybór, smaczne jedzenie i ciekawy wystrój w stylu amerykańskim.

Mamy nadzieję, że wybrane przez nas miejsca Was zainteresowały i że namówiliśmy Was na krótki city break w Madrycie 😉 Zapraszamy również do przeczytania naszych wpisów o innych miejscach w Hiszpanii. A jeżeli chcecie być na bieżąco z naszymi podróżami – zachęcamy do zaobserwowania naszego profilu na Instagramie.

Życzymy Wam udanego pobytu w Madrycie i do usłyszenia!

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zostaw komentarz!

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Zgoda Czytaj więcej