Gruzja w tydzień – plan podróży na 7 dni

przez Ada
Cminda Sameba

Tygodniowy plan na Gruzję był dla mnie bardzo dużym wyzwaniem, czego początkowo się nie spodziewałam. Gruzja jest bardzo różnorodnym krajem, więc chciałam zobaczyć jak najwięcej, nie narażając się przy tym na bieganie z miejsca na miejsce oraz niedobory snu. Zanim ułożyłam plan, który możecie zobaczyć poniżej, powstało co najmniej dziesięć innych wersji i z żadnego nie byłam do końca zadowolona. Mam zatem nadzieję, że wpis będzie przydatny dla tych z Was, którzy również wybierają się pierwszy raz do Gruzji i nie do końca wiedzą, jak to wszystko ugryźć.

Dzień 1 – przylot do Kutaisi, przejazd do Tbilisi

O 8:10 wylatujemy z Wrocławia do Kutaisi, gdzie lądujemy o godzinie 13:40 (zmiana czasu +2h). Po przylocie załatwiamy dwie ważne sprawy – wymieniamy w kantorze euro (można wymieniać także dolary) na lari gruzińskie oraz kupujemy kartę do telefonu z internetem.

Po załatwieniu formalności wsiadamy w Georgian Bus. Bilety na przejazd kupiliśmy jeszcze w Polsce, przez ich stronę internetową. Godziny odjazdów autobusów są synchronizowane z przylotami, więc na stronie wystarczy wybrać swój samolot i miejsce docelowe. Od razu jedziemy do stolicy Gruzji – Tbilisi, gdzie spędzimy wieczór oraz dwa kolejne dni.

Podróż busem trwa cztery godziny, więc na miejscu jesteśmy o 18:40. Idziemy zostawić bagaż w naszym noclegu (Tamaras Apartment) i udajemy się na kolację na pięknie oświetloną i pełną restauracji ulicę Erekle II St. Po jedzeniu idziemy jeszcze na spacer, aby zobaczyć oświetlony Most Pokoju.

Balcony no7 Tbilisi
Most Pokoju Gruzja

Dzień 2 – zwiedzanie Tbilisi

Drugi dzień zaczynamy od szybkiego śniadania w lokalnej piekarni. Następnie udajemy się na Twierdzę Narikala, będącą fajnym punktem widokowym na całą panoramę Tbilisi. Podchodzimy także pod pomnik Matki Gruzji. Następnie schodzimy do dzielnicy Abanotubani, słynącej z łaźni siarkowych. Spacerujemy po Old Tbilisi, aż natrafiamy na wejście do Gallery 27 – instagramowej klatki schodowej z witrażami. Zatrzymujemy się na obiad w Racha Restaurant, gdzie próbujemy różnych gruzińskich specjałów.

Po obiedzie odwiedzamy kolejną klatkę schodową na Lado Asatiani. Następnie ruszamy w kierunku Krzywej Wieży, idąc malowniczą uliczką Ioane Shavteli. Mijamy pomnik tańczących Gruzinów i ruszamy na drugą stronę rzeki, aby dotrzeć do Soboru Trójcy Świętej. Po wizycie w świątyni spędzamy wieczór w restauracji Saamo, słuchając lokalnej muzyki na żywo.

Szczegółowy wpis o atrakcjach Tbilisi znajdziecie tutaj:

Tbilisi – najciekawsze atrakcje i instagramowe miejsca

Widok z twierdzy Narikala
Orbeliani Baths
Clock Tower Tbilisi

Dzień 3 – zwiedzanie Tbilisi

Poprzedniego dnia udało nam się zobaczyć bardzo dużo, więc drugi dzień w Tbilisi spędzamy nieco spokojniej. Zaczynamy od śniadania w mieszkaniu, a później ponownie odwiedzamy dzielnicę Abanotubani, tym razem kierując się w stronę wodospadu Leghvtakhevi, ukrytego w kanionie za łaźniami. Następnie idziemy do parku Dedaena, odwiedzamy pchli targ na Suchym Moście i mijamy restauracyjną uliczkę David Agmashenebeli Avenue. Docieramy do Fabriki, gdzie pijemy kawę, a następnie udajemy się na obiad. Po obiedzie mamy jeszcze ochotę na deser, więc idziemy w kierunku budynku opery i jemy naleśniki w Tea House. Spacerujemy po reprezentacyjnej ulicy aż docieramy do Placu Wolności i stąd do naszego noclegu.

Polecamy zajrzeć do wpisu o gruzińskiej kuchni i fajnych restauracjach:

Tbilisi – gdzie zjeść i nocować? Przewodnik po stolicy Gruzji

Fabrika Tbilisi
Kanion Tbilisi

Dzień 4 – Gruzińska Droga Wojenna

O 8 rano odbieramy samochód od Martyny z Gruzji i ruszamy w kierunku Gruzińskiej Drogi Wojennej. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze przy monumentalnym pomniku Chronicale of Georgia na obrzeżach Tbilisi. Wjeżdżamy na Gruzińską Drogę Wojenną i zatrzymujemy się przy kolejnych atrakcjach i punktach widokowych, takich jak Twierdza Ananuri czy pomnik przyjaźni rojsysko-gruzińskiej.

Szczegółową trasę i opis miejsc przedstawiliśmy w osobnym wpisie:

Gruzińska Droga Wojenna – co zobaczyć? Informacje praktyczne

Po południu dojeżdżamy do Stepancmindy (Kazbegi), gdzie zatrzymujemy się na jedną noc w obiekcie Paradise Kazbegi. Po zostawieniu rzeczy idziemy na obiado-kolację w Good Food Kazbegi, a następnie kupujemy gruzińskie wino i spędzamy wieczór na balkonie.

Punkt widokowy Panorama
Krowy w Stepancminda

Dzień 5 – Cminda Sameba, Dolina Truso

Jemy śniadanie na balkonie i po przeczekaniu porannego deszczu, udajemy się na klasztor Cminda Sameba, który leży na wysokości 2170 m. n.p.m. Część trasy pokonujemy samochodem, a część pieszo. Następnie ruszamy samochodem do Doliny Truso, gdzie doświadczamy pierwszego w życiu prawdziwego offroadu i również udajemy się na pieszy spacer. Wskazówki praktyczne dotyczące Doliny Truso znajdziecie we wpisie o Gruzińskiej Drodze Wojennej.

Wieczorem ruszamy w trasę, kierując się w stronę winiarskiego regionu Gruzji – Kachetii. Późnym wieczorem dojeżdżamy do noclegu w hotelu The Wine Hotel Telavi.

Klasztor Cminda Sameba
Dolina Truso Gruzińska Droga Wojenna

Dzień 6 - Kachetia

Jemy śniadanie w hotelu i wychodzimy na godzinny spacer po Telavi. Odwiedzamy bazar i pałac królewski, po czym ruszamy do winnicy Shumi Winery, gdzie uczestniczymy w degustacji wina. Następnie jedziemy do Sighnaghi, spacerujemy po murze obronnym oraz po samym miasteczku, aż docieramy do restauracji The Terrace, gdzie jemy obiad z widokiem.

Wieczorem ruszamy w drogę powrotną do Tbilisi, gdzie oddajemy wypożyczone auto i zostajemy na noc w hotelu przy dworcu.

Telavi Gruzja
Kachetia Gruzja
Sighnaghi Gruzja
Sighnaghi Gruzja

Dzień 7 - Batumi

Rano jedziemy pociągiem do Batumi (5.5h), gdzie dojeżdżamy około godziny 14. W Batumi idziemy na spacer deptakiem nadmorskim, który ciągnie się kilka kilometrów wzdłuż morza. Mijamy ruchome figury Ali & Nino, obserwujemy osobliwe wieżowce i rozbudowujące się miasto. Odwiedzamy także Central Park i Plac Europy. Obiad jemy w restauracji Tavaduri, oddalonej nieco od linii brzegowej, co pozwala nam zobaczyć inne oblicze Batumi. Następnie spędzamy czas na plaży i jemy kolację w jednym z barów przy promenadzie. Nie wynajmujemy pokoju w Batumi, ponieważ po północy mamy autobus na lotnisko.

Batumi Gruzja
Batumi Gruzja
Batumi Gruzja

Dzień 8 - Wylot

O godzinie 1:00 w nocy wsiadamy w autobus jadący z Batumi na lotnisko w Kutaisi (ponownie korzystamy z usług Georgian Bus), gdzie dojeżdżamy o 3:00. O 6:10 startujemy z lotniska w drogę powrotną do Wrocławia.

Nasz idealny plan na tydzień w Gruzji

Góry – rzecz najważniejsza, która musiała się znaleźć w planie. Pozostało tylko zdecydować, w który górski region chcemy pojechać. Były wersje planu z dwoma regionami podczas jednego tygodnia, ale stwierdziliśmy, że  chcemy spędzić czas bardziej różnorodnie.

Tbilisi – miasto, które koniecznie chcieliśmy zobaczyć, najlepiej bez biegania, dlatego idealny czas na Tbilisi to minimum dwa dni.

Kachetia – gruzińskie wino jest naszym zdaniem jednym z najlepszych, więc bardzo chcieliśmy odwiedzić winnicę właśnie w tym regionie.

Kutaisi – miasto, którego nie chcieliśmy mieć w planie, ponieważ  słyszeliśmy wiele opinii że jest raczej przeciętne. Jednak to właśnie w Kutaisi znajduje się lotnisko, a wylot do domu mieliśmy o 6 rano, więc dzień siódmy spędzony w Kutaisi lub w drodze wydawał się nieunikniony. Ostatecznie jednak udało nam się nie postawić stopy w Kutaisi nawet na kilka minut 😉

Batumi – do Batumi było nam nie po drodze, ale również uparłiśmy się, żeby zmieścić je w tygodniowym planie.

Kwestia wypożyczenia samochodu – wiedzieliśmy, że nie potrzebujemy samochodu na cały tydzień, bo zamierzaliśmy spędzić czas także w mieście. Dlatego konieczne było rozeznanie się, do jakich miejsc potrzebujemy samochodu i wszystkie te miejsca „zmieścić” obok siebie w ciągu kilku dni oraz zdecydować, gdzie odbieramy i oddajemy samochód (Tbilisi lub Kutaisi, odbiór i zdanie musiało być w tym samym miejscu, ponieważ oddanie w innym wiązało się ze sporą dopłatą).

Podsumowanie wyjazdu do Gruzji

Wydaje mi się, że udało się ułożyć fajny, różnorodny plan, który jest dosyć napięty, ale jednocześnie pozwala nacieszyć się każdym odwiedzonym miejscem. Mieliśmy czas na odpoczynek, nie zrywaliśmy się z łóżka z samego rana, dużo przesiadywaliśmy w restauracjach. Czy zmieniłabym coś w planie już po fakcie? Raczej nie, aczkolwiek muszę przyznać, że Batumi nie przypadło nam zbytnio do gustu. Jednak wiem, że bardzo chciałam tam pojechać, dlatego nie żałuję, że uwzględniliśmy je w planie.

Jeżeli ktoś z Was z góry wie, że Batumi to nie jego klimaty, to zostałabym dzień dłużej w Kachetii i odwiedziła wioskę Udabno oraz klasztor Dawid Garedża, a wieczorem udała się do Tbilisi aby zdać auto i wsiąść w Georgian Busa na lotnisko.

Relacje z pobytu w Gruzji możecie zobaczyć na naszym Instagramie w wyróżnionych instastory. Jak zawsze zachęcamy do obserwowania nas, aby być na bieżąco z kolejnymi wyjazdami. Do usłyszenia!

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zostaw komentarz!

1 Komentarzy

Anonim 27/11/2021 - 14:08

Jak zwykle rewelacja!

Odpowiedz

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Zgoda Czytaj więcej