Tallin, Estonia – plan zwiedzania, informacje praktyczne

przez Ada
Tallin widok

Stolica Estonii – Tallin, to przepiękne, choć niestety mało popularne miejsce wśród polskich turystów. Stare Miasto, zamek na wzgórzu, pałace czy ciekawe muzea to tylko niektóre z powodów, dla których warto odwiedzić to miasto!

Dwa dni to moim zdaniem w sam raz, aby zobaczyć najciekawsze punkty miasta. Ja co prawda spędziłam tam trochę więcej czasu, ale miało to związek z prowadzeniem badania do pracy licencjackiej. Na samo zwiedzanie poświęciłam właśnie dwie doby. Gdybym miała więcej czasu do wykorzystania, na przykład tydzień – na pewno wyjechałabym poza Tallin. Fajnym pomysłem może być wyjazd na estońską wyspę Saareemę lub złapanie promu do Helsinek. Można także połączyć zwiedzanie Tallina z miastami innych krajów bałtyckich, przykładowo z Wilnem i Rygą. Możliwości jest bardzo dużo! Dziś skupiamy się jednak na Tallinie, więc poniżej znajdziecie przykładowy plan zwiedzania miasta.

Dwudniowy plan zwiedzania, czyli Tallin na weekend

Dzień 1 – Stare Miasto, Wzgórze Toompea, Linnahall

Stare Miasto w Tallinie jest podzielone na Dolne oraz Górne (Wzgórze Toompea). W Dolnej części miasta można zobaczyć między innymi ratusz, wraz z rynkiem i kolorowymi kamieniczkami. Od placu ratuszowego odbiega mnóstwo uliczek, którymi warto się przespacerować. Koniecznie zwracajcie uwagę na drzwi –  wiele z nich jest pięknie ozdobionych! Odszukajcie także ukryty ogródek, w którym można napić się gorącej czekolady (Pierre Chocolaterie). Obowiązkowy punkt spaceru to także dawna główna brama wejściowa do Starego Miasta, czyli Viru Gates. Aby jeszcze bardziej poczuć klimat średniowiecznego Tallina, zajrzyjcie na uliczkę Pasaż Świętej Katarzyny.

Rynek w Tallinie
Ratusz w Tallinie
Tallin rynek
Ukryte podwórko 2
Pijalnia czekolady Tallin
Drzwi Tallin
Brama Viru
Pasaż św. Katarzyny 2
Pasaż św. Katarzyny
Tallin uliczka

Na zwiedzanie Górnego Starego Miasta wybrałam się razem z przewodnikiem w ramach free walking tour, o którym więcej powiem Wam w następnej części wpisu. Najczęściej wycieczki startują w południe – jest więc czas aby rano obejść na spokojnie pierwszą część Starego Miasta, a następnie udać się z grupą do części drugiej. Na Wzgórzu Toompea zobaczyć można takie obiekty jak zamek, kilka wież, czy Sobór św. Aleksandra Newskiego, który od razu przywołuje skojarzenia z rosyjskimi sąsiadami. 

Jedno z najbardziej fotogenicznych miejsc to punkt widokowy Patkuli viewing platform, z którego zobaczycie najładniejszą część Tallina z góry, a w oddali także Morze Bałtyckie. Na koniec warto odwiedzić także Plac Wolności z charakterystycznym pomnikiem w kształcie krzyża. Zabawną historię tego jak to się stało, że ten dziwny pomnik symbolizuje wolność Estończyków, usłyszycie na pewno od przewodnika. Wszystkiego nie będę Wam zdradzać 😉

Zamek Toompea
Sobór Aleksandra Newskiego
Tallin widok z góry
Plac wolności
Plac Wolności Tallin
Pomnik wolności

Po zwiedzeniu Starego Miasta można skierować się w stronę morza i odwiedzić dawną halę koncertową Linnahall. Teren przy hali jest bardzo ciekawy, nieco mroczny i opuszczony. To również fajny spot do zrobienia sobie klimatycznych zdjęć. Przed Linnahall znajdziemy natomiast przystań portową. W centrum Tallina nie znajdziemy plaży – najbliższa znajduje się w dzielnicy Piryta. Jeżeli zostanie Wam jeszcze czas i chęci, można wybrać się do Muzeum Morskiego Lennusadam.

Linnahall
Linnahall widok
Morze Bałtyckie Tallin

Dzień 2 – Nowoczesny Tallin, Pałac Kadriorg, Muzeum KUMU

Tallin niewielu osobom kojarzy się z nowoczesnością. Sama byłam w szoku widząc wysokie, przeszklone budynki, wjeżdżając do centrum Tallina! Ale nie tylko o wygląd i pozory tu chodzi – Estonia to kraj BARDZO rozwinięty technologicznie. Praktycznie każdą sprawę da się tu załatwić przez internet, łącznie z głosowaniem w wyborach czy wyrobieniem paszportu. Standardem już od dawna są e-recepty, elektroniczne zeznania podatkowe, a dostęp do internetu jest w Estonii prawem każdego obywatela, nadawanym mu przez konstytucję. Dlatego też wizerunek zacofanego państwa Europy Wschodniej (Estonia to Europa Północna!) jest mocno krzywdzący. Aby całkowicie pozbyć się takiego skojarzenia, polecam Wam przejść się główną ulicą Tallina, czyli Narva maantee. Zobaczycie tu mnóstwo galerii handlowych, ale także wysokich biurowców czy hoteli.

Nowoczesny Tallin
Centrum Handlowe Viru
Tallin budynek

Czas w końcu oddalić się trochę od centrum – tramwajem dojedziecie do dzielnicy Kadriorg, gdzie znajduje się barokowy pałac o tej samej nazwie oraz park pałacowy. Jest to naprawdę piękne miejsce, zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz, dlatego polecam Wam kupić wejściówkę. Oprócz tego, w dzielnicy Kadriorg jest jeszcze jedna atrakcja – Muzeum Sztuki Współczesnej KUMU. Nazwa jest trochę nieprecyzyjna, ponieważ sztuka współczesna zajmuje jedno z trzech pięter muzeum. Na pozostałych znajdziecie różnego rodzaju wystawy czasowe oraz wystawę stałą poświęconą największym dziełom estońskich artystów. Powiem Wam, że nie pamiętam kiedy ostatni raz tak podobało mi się w muzeum sztuki! Być może ma to coś wspólnego z zamiłowaniem w tamtych czasach to profili typu Classical Art Memes, a wiele estońskich obrazów mało ogromny potencjał aby się tam znaleźć 😉

Pałac Kadriorg Tallin
Pałac Kadriorg wnętrza
Pałac Tallin
Tallin Pałac Kadriorg
Pałac Kadriorg wystawa
Pałac Kadriorg wnętrza
Wejście do Muzeum KUMU
Muzeum KUMU
Muzeum Sztuki KUMU
Muzeum KUMU w Tallinie
Muzeum KUMU Tallin

Na tym kończymy weekendowy pobyt w Tallinie. Jeżeli macie nieco więcej czasu, na pewno warto odwiedzić wieżę telewizyjną, na którą można wjechać by podziwiać widoki, a nawet przespacerować się po krawędzi górnej jej części. Mi niestety już nie starczyło na to czasu, ale przynajmniej jest powód, aby do Tallina jeszcze kiedyś wrócić!

Tallin - informacje praktyczne

Mam nadzieję, że chociaż część z Was przekonała się, że warto przyjechać do Tallina. Jeżeli tak, to zastanawiacie się pewnie jak taka podróż wygląda od strony praktycznej – jak dojechać, co z poruszaniem się po mieście, czy się dogadacie i ile to wszystko kosztuje. Niżej znajdziecie wszystkie niezbędne informacje.

Dojazd z Polski

Transportem zorganizowanym do Tallina można się dostać na dwa sposoby: autobusem lub samolotem. Jedyne połączenie bezpośrednie oferowane jest przez linię lotniczą LOT, z lotniska w Warszawie. Najniższa cena, jaką da się upolować, to około 500 zł w dwie strony.

Ja natomiast, będąc wtedy zupełnie niedoświadczona w lataniu, wybrałam inną opcję, czyli transport lądowy. Autobusy również zaczynają swoją trasę w Warszawie, ale przejeżdżają także przez Białystok i Suwałki. Za bilety w dwie strony zapłaciłam 312 zł, a cała podróż trwała około 18 godzin. Jest kilku przewoźników, którzy oferują przejazdy na trasie Warszawa – Tallinn, lecz niektóre linie wymagają przesiadki w Wilnie. Mi zależało na połączeniu bezpośrednim, więc zdecydowałam się na EuroLines. Inni przewoźnicy, których ofertę możecie sprawdzić to: Ecolines, Eurobus czy Lux Express.

Podróż autobusem była dosyć komfortowa. Jedyną niedogodnością byli głośni Litwini i unoszące się zapachy napojów wysokoprocentowych 😉 Byłam także jedyną osobą, która jechała całą trasę – większość wysiadała lub dosiadała się w Wilnie lub w Rydze. Kierowcy byli Litwinami i nie mówili ani po angielsku, ani po polsku, ale ze względu na podobieństwo języków, można było się mniej więcej porozumieć.

Poruszanie się po mieście

Przez większość czasu poruszałam się po Tallinie na piechotę i Wam również polecam ten sposób. Większość atrakcji jest blisko siebie, a spacer po stolicy Estonii to sama przyjemność. Niemniej jednak są miejsca, takie jak dzielnica Kadriorg, gdzie wygodniej będzie podjechać komunikacją miejską.

Komunikacja miejska w Tallinie działa bardzo sprawnie i bez problemu dojedziecie nią do każdej części miasta. Bilety na autobusy i tramwaje można nabyć u kierowców, można też kupić kartę prepaid na kilka przejazdów lub kupić bilet w specjalnej aplikacji. Ja zdecydowałam się na tę trzecią opcję. Dowiedziałam się o niej stojąc na przystanku i czytając informacje dla podróżnych – są one w języku angielskim, napisane w bardzo zrozumiały i przystępny sposób. Nie wiem jak Wy, ale często system komunikacji miejskiej w nowym miejscu bywa dla mnie niezrozumiały (również w Polsce), natomiast w Tallinie nie miałam z tym najmniejszego problemu.

W internecie często można natknąć się na informację o darmowej komunikacji miejskiej w Tallinie. Faktycznie, jest ona darmowa, ale tylko dla mieszkańców miasta! Nie dajcie się zatem zwieść krzykliwym nagłówkom i koniecznie zaopatrzcie się w bilet, aby nie dostać mandatu 😉 

Tramwaj w Tallinie

Dodatkowe informacje

Język

Język estoński nie jest podobny praktycznie do żadnego innego języka, z wyjątkiem fińskiego. Estończycy w większości mówią za to po rosyjsku, ale znajomość angielskiego również jest raczej powszechna i zwykle nie miałam problemów, aby się porozumieć. W obiektach turystycznych zawsze znajdowały się tablice anglojęzyczne, tak samo jak na przystankach autobusowych.

Ceny w Estonii

Ceny w restauracjach, kawiarniach czy sklepach są około 20-30% wyższe niż w Polsce. Walutą obowiązującą w Estonii jest euro. W większości miejsc można płacić kartą. Bilet na przejazd komunikacją miejską to wydatek w wysokości 1-2 euro.

Jeżeli chodzi o nocleg, to ja za pokój jednoosobowy w hostelu zapłaciłam 150 zł za noc. Nie mogę Wam go jednak polecić, a wręcz zachęcam do unikania obiektu Center Hotel. Niemniej jednak na pewno bez problemu znajdziecie nocleg na bookingu, ponieważ wybór jest całkiem spory. Warto wynająć coś w pobliżu rynku – to zapewni Wam możliwość pójścia na piechotę do większości atrakcji w mieście.

Bezpieczeństwo

Tallin jest miastem bardzo bezpiecznym. Ja, podróżując samotnie, czułam się tam bardzo dobrze. Oczywiście, tak jak i wszędzie, trzeba zachować ostrożność i uważać na kieszonkowców. Złą sławą otoczona jest dzielnica Kopli, ale będąc w Tallinie turystycznie nie ma potrzeby się tam wybierać, ze względu na brak obiektów turystycznych oraz spore oddalenie od centrum.

Free walking tour

Ze swojej strony bardzo polecam udział w tak zwanym free walking tour. Jest to krótka wycieczka z przewodnikiem (zwykle 1-2h), który opowie wiele ciekawostek o historii miasta, o kraju, o Estończykach oraz o ukrytych miejscach wartych odwiedzenia. Jest to super opcja dla tych, którzy nie lubią zorganizowanych wycieczek, ale chcą się dowiedzieć czegoś ciekawego o miejscach, które odwiedzają. Tego typu usługi znajdziecie w każdym większym europejskim mieście, więc warto z tego skorzystać. Ja trafiłam na świetnego przewodnika, który nie zanudzał zbyt długim opowiadaniem o historii, za to przemycał mnóstwo anegdotek z życia w Tallinie. 

Free walking tour jak sama nazwa wskazuje jest bezpłatne, natomiast na koniec powinno się dać napiwek według własnego uznania. Dodatkowo, jeżeli podróżujecie sami i chcecie kogoś poznać, to taki spacer z przewodnikiem będzie na pewno świetną okazją.

Dajcie znać w komntarzach, czyli mieliście okazję odwiedzić kiedyś Tallin. A jeśli nie, to czy planujecie w przyszłości odwiedzenie stolicy Estonii? Mam nadzieję, że nasz poradnik okaże się przydatny i chętnie poczytamy o Waszych wrażeniach. Możecie również napisać do nas na Instagramie.

Do usłyszenia!

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zostaw komentarz!

2 komentarze

Alicja 14/04/2021 - 18:02

Free walking tour polecaliśmy każdemu, kto nas odwiedził, kiedy mieszkaliśmy w Tallinie 🙂 Studenci bardzo żywo i ciekawie opowiadali o mieście, nie było czasu na nudę 🙂

Odpowiedz
Agata 09/04/2021 - 15:24

Jak zwykle cenne i szczegółowe informacje. Jak będę wybierała się w podróż do stolicy Estonii na pewno dam znać.

Odpowiedz

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Zgoda Czytaj więcej