Gruzińska Droga Wojenna – co zobaczyć? Informacje praktyczne

przez Ada
Cminda Sameba Gruzińska Droga Wojenna

Serię wpisów z Gruzji rozpoczynamy jedną z najpiękniejszych tras widokowych, jakie mieliśmy okazję zobaczyć. Gruzińska Droga Wojenna, bo o niej mowa, jest naszym zdaniem obowiązkowym punktem wycieczki do Gruzji. Dwa dni spędzone pośród wysokich gór Kaukazu wspominamy najlepiej z całej tygodniowej podróży po kraju. 

Poniżej znajdziecie opis miejsc, jakie zobaczyliśmy na trasie, a także informacje praktyczne – jaki środek transportu wybrać, ile czasu przeznaczyć oraz gdzie nocować. Załączyliśmy także wiele pięknych zdjęć które, mam nadzieję, przekonają niezdecydowane osoby, że warto wyruszyć w podróż do Gruzji i zobaczyć Gruzińską Drogę Wojenną na własne oczy.

Gruzińska Droga Wojenna - najważniejsze informacje

Gruzińska Droga Wojenna biegnie od Tbilisi aż do rosyjskiego Władykaukazu (208 km), natomiast najpopularniejszy wśród turystów odcinek trasy kończy się  nieco wcześniej, po około 160 km w Stepancminda. Chociaż nazwa drogi brzmi nieco złowrogo, jest ona bardzo malownicza i bogata w widoki, ponieważ przez większość czasu jedzie się przez wysokie góry. Najwyższa wysokość, na jaką wspina się droga to niecałe 2400 m. n.p.m. (Przełęcz Krzyżowa).

Gruzińska Droga Wojenna już w starożytności stanowiła bardzo ważny szlak komunikacyjny handlowy dla tej części świata, ale znaczącą rolę odgrywa także dziś. Droga kończy się jedynym czynnym przejściem granicznym z Rosją (pozostałe są nieprzejezdne ze względu na konflikty w regionie). Dla potwierdzenia, że nadal jest to bardzo ważna droga transportowa, możemy powiedzieć, że dwukrotnie na trasie mijaliśmy bokiem wielokilometrowe kolejki samochodów ciężarowych, czekających na kontrolę. Wyczytaliśmy w internecie, że kierowcy stoją w tych kolejkach nawet po kilka dni!

Gruzińska Droga Wojenna
Kazbek

Gruzińska Droga Wojenna - główne atrakcje

Twierdza Ananuri

Twierdza Ananuri to pierwszy „obowiązkowy” punkt na trasie. Została zbudowana w XVII wieku i pełniła przede wszystkim funkcje obronne. Twierdza jest atrakcyjna głównie ze względu na swoje malownicze położenie nad Zbiornikiem Żinwalskim. Kolor wody jest naprawdę niesamowity! Jeżeli pójdziemy drogą nieco w dół od twierdzy, znajdziemy się na niewielkiej plaży. 

Twierdza jest udostępniona do zwiedzania bezpłatnie. Prawdę mówiąc, niewiele jest tu do oglądania. Wspięliśmy się między innymi po wąskich murach na wieżę, z której nie było widać praktycznie nic, ze względu na wysokie ścianki. Odstraszyły nas też tłumy ludzi, więc po kilkunastu minutach ruszyliśmy dalej w drogę.

Kilka kilometrów przed twierdzą jest fajny punkt widokowy na turkusowe jeziorko, bez tłumów. Znajdziecie go na Google Maps pod nazwą Panorama of Zhinvali Reservoir. Zaznaczyliśmy go również na mapce, którą załączyliśmy na końcu tego wpisu.

Gruzińska Droga Wojenna - Twierdza Ananuri
Twierdza Ananuri
Gruzińska Droga Wojenna - Twierdza Ananuri
Zhinvali Reservoir

Punkt widokowy Panorama

Drugim miejscem, w którym zatrzymaliśmy się pokonując Gruzińską Drogę Wojenną, był punkt widokowy Panorama. Dojeżdżając do punktu, mieliśmy ochotę zatrzymać się już wcześniej, ponieważ widoki robiły się coraz lepsze. W końcu wyłoniły się obiecane wysokie góry i intensywnie zielone polany! Droga do punktu prowadzi serpentyną, która jest dosyć wąska i zatrzymywanie się na poboczu byłoby niebezpieczne, ale na szczęście nie ma takiej potrzeby, ponieważ faktycznie na punkcie widokowym widoki są najlepsze.

Nazwa Panorama odnosi się do kawiarni znajdującej się w tym miejscu. Niestety podczas naszej wizyty była ona nieczynna i wnioskując po opiniach na google maps, pozostaje nieczynna od kilku miesięcy. Warto więc mieć ze sobą coś do picia i przekąszenia podczas podziwiania widoków.

Punkt widokowy Panorama
Punkt widokowy Panorama
Punkt widokowy Panorama
Punkt widokowy Panorama

Pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej

Kolejnym miejscem na trasie, przy którym zrobiliśmy sobie krótki przystanek, jest pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej. Jest to sporych rozmiarów pomnik, będący jednocześnie platformą widokową, który ilustruje dzieje Gruzji i Rosji w postaci kolorowych murali. Samo miejsce jest atrakcyjne głównie ze względu na piękne widoki, jednak trzeba liczyć się ze sporymi tłumami. Nas zaskoczyła przede wszystkim ilość stoisk z pamiątkami oraz różnorodnych atrakcji dostępnych na miejscu – od jazdy quadami, przejażdżki na koniach aż po loty paralotnią.

Pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej
Gruzińska Droga Wojenna
Pomnik przyjaźni rosyjsko-gruzińskiej
Gruzińska Droga Wojenna konie

Chcąc uciec nieco od tłumów, oddaliliśmy się o kilkaset metrów od pomnika. Widoki pozostały takie same, a poza nami nie było tam nikogo, dlatego Wam również polecamy takie rozwiązanie. Spędziliśmy w tym miejscu kilkadziesiąt minut na zdjęciach i ruszyliśmy w dalszą drogę do naszego noclegu.

Gruzińska Droga Wojenna widok
Gruzińska Droga Wojenna
Gruzińska Droga Wojenna widok
Gruzińska Droga Wojenna widok

Stepancminda (Kazbegi)

Stepancminda, lub inaczej Kazbegi, to niewielka miejscowość do której dojeżdża większość turystów podróżujących Gruzińską Drogą Wojenną (12 km dalej dojechalibyśmy już do granicy z Rosją). Jest to świetna baza wypadowa na najpiękniej położony klasztor w Gruzji – Cminda Sameba. My zdecydowaliśmy się zostać tutaj na noc, a na klasztor wybrać się rano następnego dnia.

Stepancminda leży na wysokości 1750 m. n.p.m, można więc spodziewać się znacznie chłodniejszych warunków pogodowych niż przykładowo w Tbilisi. W naszym przypadku różnica wynosiła aż 15 stopni!

Miejscowość zamieszkuje zaledwie 1400 mieszkańców, ale zaplecze turystyczne jest bardzo dobrze rozwinięte. Znajdziecie tutaj wiele obiektów noclegowych, a także restauracje i sklepy spożywcze. Stepancminda nie ma żadnych atrakcji turystycznych do odhaczenia, ale pobyt tam bardzo nam się podobał. Spacer po miasteczku w towarzystwie majestatycznych krów, podczas gdy chmury wdzierały się na ulice, na długo zapadnie nam w pamięć.

Stepancminda Gruzińska Droga Wojenna
Stepancminda
Stepancminda
Krowy w Stepancminda
Krowy w Stepancminda

Klasztor Cminda Sameba - wizytówka Gruzji

Cminda Sameba to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Gruzji. Nazwa odnosi się do klasztoru, ale prawdziwa magia kryje się w krajobrazie wokół. Cminda Sameba leży na wysokości 2170 m. n.p.m. Będąc na tej wysokości, nad nami nadal górują niesamowicie wysokie szczyty, a przede wszystkim jedna z najwyższych gór Kaukazu – Kazbek (5054 m. n.p.m). Klasztor na tle gór to prawdziwie pocztówkowy widok, a jeszcze więcej uroku dodają konie, które biegają w pobliżu.

Do Cminda Sameba teoretycznie można dostać się samochodem, startując z miejscowości Stepancminda. Teoretycznie, ponieważ podczas naszej wizyty wjazd obstawiony był taksówkami, które całkowicie zablokowały przejazd. Jedyną opcją dostania się na górę samochodem był płatny przejazd taksówką (50 lari za osobę). Naszym zdaniem jest to bardzo nieuczciwa praktyka, dlatego zaparkowaliśmy samochód blisko blokady i ruszyliśmy na piechotę.

Droga pieszo zajęła nam około 45 minut i okazała się bardzo przyjemna. Na naszym Instagramie, w wyróżnionych story „Gruzja”, znajdziecie mapkę ilustrującą gdzie zostawiliśmy samochód i jaką trasą dokładnie szliśmy (jest kilka opcji pieszych szlaków i nie wszystkie są łatwe i przyjemne).

Droga na klasztor Cminda Sameba
Droga na klasztor Cminda Sameba
Cminda Sameba
Cminda Sameba klasztor
Gruzińska Droga Wojenna widok
Cminda Sameba
Konie przy klasztorze Cminda Sameba
Klasztor Cminda Sameba
Gruzińska Droga Wojenna Cminda Sameba
Cminda Sameba

Dolina Truso

Dolina Truso okazała się największym wyzwaniem zarówno dla nas, jak i dla naszego samochodu. Początkowy odcinek nie był najlepszej jakości – asfaltu tu nie uświadczycie, więc tempo jazdy jest raczej ślimacze. Prawdziwe wyzwanie natomiast zaczęło się w okolicach wjazdu na górkę, na którą pokierowały nas mapy google. Od razu przestrzegamy: nie wjeżdżajcie tam! Po około 40 minutach omijania głazów o centymetry, zakopywania się i innych tego typu przygodach, zdecydowaliśmy że czas się poddać i przeszliśmy się kawałek pieszo.

Po fakcie dokopaliśmy się do informacji, że należy zignorować drogę, jaką pokazuje nawigacja przy Kvemo Okrokana i jechać nadal prosto, po płaskim terenie. Mapy twierdzą, że żadnej drogi tam nie ma, ale podobno nie jest to prawda.

Mimo wszystko uważamy, że dolina jest przepiękna i zdecydowanie warto ją odwiedzić. Zobaczcie tylko na te góry, które wyglądają jak pokryte mchem! Wjeżdżając nieco głębiej w dolinę, można natknąć się na opuszczone wioski, które ciągną się aż do granicy z Osetią Południową.

A my, wbrew pozorom i nieco dramatycznym opisom, bawiliśmy się bardzo dobrze na naszym pierwszym w życiu offroadzie 😉

 

Dolina Truso Gruzińska Droga Wojenna
Dolina Truso Gruzińska Droga Wojenna
Dolina Truso
Dolina Truso
Dolina Truso widok
Dolina Truso samochodem
Dolina Truso Gruzińska Droga Wojenna

Gruzińska Droga Wojenna - informacje praktyczne

Jaki środek transportu wybrać?

Istnieje możliwość przejechania Gruzińskiej Drogi Wojennej transportem publicznym, czyli małymi lokalnymi busikami – marszrutkami. Odjeżdżają one z placu Didube. Sporym minusem tego rozwiązania jest fakt, że marszrutki jadą prosto do celu, czyli do Stepancmindy, nie zatrzymując się nigdzie po drodze. Oczywiście na żądnie można wysiąść, ale bus nie poczeka, aż skończymy zwiedzanie.

Podobno można dogadać się z kierowcą na nieco droższy przejazd marszrutką z dwoma postojami – przy twierdzy Ananuri oraz przy pomniku przyjaźni gruzińsko-rosyjskiej, ale sami nie zdecydowaliśmy się na skorzystanie z takiego rozwiązania. Marszrutka odjeżdża dopiero, gdy bus się zapełni, więc trzeba by znaleźć więcej turystów chętnych na tego typu droższy przejazd. Jeszcze jedną opcją jest wybranie się na wycieczkę zorganizowaną z Tbilisi. Wystarczy, że przejdziecie się po centrum miasta, a na pewno kilkukrotnie dostaniecie różne oferty wyjazdów na Gruzińską Drogę Wojenną.

Najwygodniejszą opcją jest oczywiście wynajęcie samochodu i takie rozwiązanie polecamy każdemu. My mieliśmy auto do dyspozycji przez trzy dni i podróż Gruzińską Drogą Wojenną była głównym powodem, dla którego zdecydowaliśmy się je wypożyczyć. Przede wszystkim samochód daje nam możliwość zatrzymania się w każdym atrakcyjnym miejscu, co zwykle nie jest możliwe podczas podróży marszrutką. Nie musieliśmy się również martwić o to, żeby złapać ostatni bus powrotny.

Auto wynajęliśmy u Polki – Martyny z Gruzji. Jeżeli nie macie prawa jazdy lub nie czujecie się na tyle pewnie, żeby prowadzić w Gruzji samochód, u Martyny można również wynająć samochód razem z prywatnym kierowcą.

Gruzińska Droga Wojenna autem
Gruzińska Droga Wojenna autem

Ile dni poświęcić na Gruzińską Drogę Wojenną?

Planując wyjazd na Gruzińską Drogę Wojenną, dowiedziałam się, że wiele osób pokonuje ją w jeden dzień i od razu wraca do Tbilisi. Jednak patrząc na ilość atrakcji po drodze, jeden dzień wydawał mi się zbyt krótkim czasem. Dlatego też zdecydowaliśmy się pierwszego dnia skupić się na najfajniejszych miejscach na samej drodze, a dopiero drugiego wejść na klasztor Cminda Sameba oraz odwiedzić Dolinę Truso. Moim zdaniem była to bardzo dobra decyzja. Wchodzenie na górę, na której leży klasztor, po całym dniu drogi, było ostatnim na co mieliśmy ochotę 😉

Mimo wszystko uważam, że jak najbardziej drogę można pokonać w jeden dzień, pod warunkiem, że lubicie szybkie tempo.

Jeszcze innym rozwiązaniem byłoby spędzenie w okolicy trzech dni i wybranie się do Doliny Juta – podobno również jest to przepiękne, warte odwiedzenia miejsce!

Gruzińska Droga Wojenna - gdzie spać? Nasz nocleg w Stepancmindzie

Zatrzymaliśmy się na noc w niewielkim obiekcie noclegowym Paradise Kazbegi. Zależało nam na pokoju z balkonem i widokiem na Kazbek (oraz z łazienką – dla nas to zawsze punkt obowiązkowy). Sam pokój był malutki, ale dzięki temu przytulny i jak dla nas całkowicie wystarczający. Balkon faktycznie wykorzystaliśmy i zjedliśmy na nim zarówno kolację z winem jak i śniadanie, więc bardzo polecamy takie rozwiązanie 😉

Pokój w Paradise Kazbegi rezerwowaliśmy na bookingu, a za noc zapłaciliśmy 76 lari, czyli około 95 zł.

Paradise Kazbegi
Paradise Kazbegi

Mapka najważniejszych punktów na trasie

Mamy nadzieję, że wpis okaże się przydatny i życzymy Wam udanej podróży do Gruzji! Jak zawsze zachęcamy do śledzenia na bieżąco naszych podróży na Instagramie. Do usłyszenia!

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zostaw komentarz!

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Zgoda Czytaj więcej