Wynajem mieszkania na Erasmusa w Walencji

przez Ada
Walencja

Wynajem mieszkania w obcym kraju, samemu będąc w zupełnie innym miejscu, może być stresujące. Nie wiadomo od czego zacząć, gdzie szukać i jak nie dać się oszukać. Dlatego dziś, korzystając z naszego doświadczenia, chcielibyśmy przybliżyć Wam jak znaleźć mieszkanie na Erasmusa w Walencji.

ERASMUS - GDZIE SZUKAĆ MIESZKANIA?

Facebook - grupy oferujące mieszkania

Zacznijmy może od tego, jakie w ogóle są opcje i jak zabrać się za szukanie. Jedną z najpopularniejszych metod wybieranych przez studentów są grupy na facebooku, których jest naprawdę mnóstwo. Wiele z nich kierowanych jest właśnie do studentów zagranicznych, którzy przyjeżdżają do miasta na krótko. Można na nich znaleźć oferty zarówno pokoi, jak i całych mieszkań (głównie dużych, wielopokojowych mieszkań na kilka osób). Trudno jest jednak w jakikolwiek sposób zweryfikować te ogłoszenia, samemu nie będąc na miejscu. Aby mieć zarezerwowane miejsce, często należy wpłacić zaliczkę – niestety nie ma pewności, że nie zostaniemy oszukani. Jak wiadomo, oszustów nie brakuje i sami naczytaliśmy się historii, które skutecznie nas do tego sposobu zniechęciły. Znamy osoby, które w taki sposób wynajęły mieszkanie, więc to oczywiście możliwe.

Organizacje studenckie

Kolejny sposób to wynajem przez pośrednika typu lokalny ESN, czy organizacje studenckie takie jak SoyErasmus, Happy Erasmus. Część znajomych osób skorzystało właśnie z tego sposobu. Ze mną również kontaktował się ESN z Gandii (po przyjęciu na UPV przekazali nasze adresy mailowe). W Gandii praktycznie wszyscy wynajęli pokój właśnie przez tę organizację i dzięki temu potworzyły się mieszkania złożone z samych uczestników Erasmusa. Na początku sami nastawialiśmy się na skorzystanie z tego sposobu. Jednak szybko okazało się, że oferują oni w większości pokoje, a nam zależało na kawalerce. Jeżeli Wam natomiast zależy na znalezieniu pokoju i na integracji z innymi uczestnikami programu – jak najbardziej jest to opcja bezpieczna oraz warta polecenia.

Lokalne serwisy ogłoszeniowe

Kiedy już przekonaliśmy się, że oferty skierowane do Erasmusów nie odpowiadają naszym potrzebom, zaczęliśmy szukać mieszkania tak jak lokalni mieszkańcy. Najpopularniejsza strona do wynajmu mieszkań w Walencji to idealista.com. Tam pojawił się inny problem – 90% mieszkań była wystawiona przez pośredników, którzy pobierali dodatkową opłatę w wysokości minimum jednego czynszu. Z jednej strony taka oferta jest pewniejsza, niż od osoby prywatnej, ale z drugiej nie są to małe pieniądze. Szybko okazało się też, że mało kto jest zainteresowany wynajmem na tak krótki okres jak pół roku.

Nieco zniechęceni stwierdziliśmy, że po przyjeździe wynajmiemy hotel na tydzień i na miejscu będziemy szukać mieszkania. Tym sposobem uniknęlibyśmy ewentualnych oszustów i na własne oczy moglibyśmy ocenić stan mieszkania. Odpuściliśmy temat na jakiś czas, tym bardziej, że sytuacja na świecie nie dawała gwarancji, czy wyjazd w ogóle dojdzie do skutku. Jednak im bliżej wyjazdu, tym bardziej zaczęliśmy się zastanawiać, czy szukanie mieszkania na miejscu to na pewno dobry pomysł i czy w ogóle coś znajdziemy.

Deptak Ruzafa Walencja
Walencja ulica

Spotahome - serwis pośredniczący w wynajmie

Czym jest Spotahome?

Usiedliśmy ponownie do przeglądania ofert i wtedy trafiliśmy na stronę spotahome.com. Jest to serwis pośredniczący w wynajmie, podobnie jak popularne Airbnb, lecz dla osób szukających lokum na dłużej niż 30 dni. Na stronie możemy wybrać sobie mieszkanie, wysłać krótkie podanie (podstawowe informacje o sobie) i wpłacić pieniądze za pierwszy czynsz w formie rezerwacji. Następnie czekamy na akceptację od właściciela i dopiero po jej otrzymaniu możemy się z nim skontaktować – wcześniej jego dane są ukryte. Strona działa na zasadzie pośrednika w całym tym procesie: wpłacone przez nas pieniądze nie trafią do właściciela od razu. Przykładowo my wynajęliśmy mieszkanie dwa tygodnie przed wyjazdem. Po dacie rozpoczęcia umowy mieliśmy 24 godziny na to, aby odebrać klucze do mieszkania i sprawdzić, czy wszystko jest zgodne z ofertą. Jeśli nie – zgłaszamy to do Spotahome, a oni pomagają nam rozwiązać problem, nadal nie przekazując właścicielowi żadnych pieniędzy. Zdecydowaliśmy się na wynajem właśnie przez tę stronę i znaleźliśmy bardzo fajne mieszkanie. Dużym atutem było to, że można tam znaleźć oferty z możliwością najmu z dokładnością nawet co do dnia, a nie jak to najczęściej bywa, do miesiąca.

Gwarancja bezpieczeństwa

Nie możemy wypowiedzieć się na temat tego, jak reagują w przypadku problemów, ponieważ żadnych nie mieliśmy. Na stronie zapewniają pokrycie ewentualnych kosztów noclegu i wsparcie w szukaniu innej oferty. Dużym plusem jest to, że pracownicy serwisu Spotahome odwiedzają osobiście mieszkania, które są oferowane w serwisie. Sami wykonują zdjęcia i filmy, zaglądając w każdy kąt mieszkania i sprawdzając, czy wszystko zgadza się z opisem w ofercie. Dzięki temu brak możliwości zadania pytania wynajmującemu jest trochę mniej uciążliwy, niemniej jednak jest to oczywiście wada całego procesu.  Warto mieć na uwadze, że pośrednictwo serwisu kończy się w momencie, kiedy przyjedziecie do wybranego mieszkania i potwierdzicie, że wszystko jest ok. Ewentualne dalsze problemy, takie jak trudności z odzyskaniem kaucji, musicie już załatwiać sami.

Koszty za pośrednictwo

Jak wiadomo, na świecie nie ma nic za darmo, zatem serwis pobiera oczywiście prowizję. W naszym przypadku wynosiła ona około 100 €. Jest to bardzo uczciwa kwota, jak za gwarancję jakości, którą oferują. Jest to również kilkukrotnie mniej niż w przypadku wynajmu przez pośrednika nieruchomości.

Podając przy rezerwacji na spotahome.com nasz kod polecający – ADRI-50bf7-T – otrzymacie dodatkowo 50 €/£ zniżki.

W JAKIEJ DZIELNICY WYNAJĄĆ MIESZKANIE W WALENCJI?

Ruzafa - modna dzielnica w centrum Walencji

Od początku wiedzieliśmy, że najważniejszą kwestią dla nas, jeśli chodzi o lokalizację mieszkania, była bliskość dworca. Było to spowodowane faktem, że ja swoje zajęcia miałam w Gandii, która znajduje się godzinę drogi pociągiem z Walencji. Nie chciałam więc dokładać sobie drogi dojeżdżając dodatkowo na dworzec przez pół miasta. Mieszkanie, które wybraliśmy znajdowało się w dzielnicy Ruzafa, a więc bardzo blisko dworca (10 minut pieszo) i centrum miasta. Jest to bardzo ciekawa, odnowiona i w ostatnich latach modna dzielnica. Znajduje się tam mnóstwo knajpek, vintage shopów, piekarni w amerykańskim stylu i odrestaurowanych, pięknych kamienic. Mieszkało nam się tam bardzo przyjemnie i ani trochę nie żałowaliśmy tego wyboru. Jedynym minusem była spora odległość od morza (ponad 5km) – ale tutaj niestety trzeba wybrać, albo bliskość centrum, albo morza.

Walencja Ruzafa
Walencja Ruzafa

Znajomi Hiszpanie słysząc, że mieszkamy na Ruzafie, łapali się za głowę – to przecież najdroższe miejsce, jakie mogliśmy wybrać w Walencji! Jednak, gdy podawałam im kwotę jaką płacimy, mówili, że w takim razie trafiło nam się całkiem nieźle. Ostatecznie za mieszkanie dla dwóch osób, składające się z salonu z aneksem, sypialni i łazienki płaciliśmy 650 € miesięcznie. Jeżeli chcecie zobaczyć jak dokładnie wyglądało mieszkanie to zajrzyjcie na Instagramie do wyróżnionej relacji „Erasmus”.

Blasco Ibañez - serce studenckiego życia w Walencji

Trzeba przyznać, że byliśmy wyjątkiem w społeczności Erasmusów i praktycznie jako jedyni mieszkaliśmy w tej okolicy. Zdecydowana większość studentów mieszka w dzielnicy Blasco Ibañez, ponieważ jest to najbliżej zarówno Universitat de Valencia jak i Universitat Politecnica de Valencia. To tam najwięcej się działo, jeżeli chodzi o różne wydarzenia czy imprezy. Ilość fastfoodów w okolicy również sugeruje, że to tutaj kręcą się studenci 😉 Sporo aktywności odbywało się też na plaży, a z Blasco Ibañez jest na nią bardzo blisko. Dzielnica nie jest może zbyt ładna – dominują tu wysokie bloki, ale jest dobrym miejscem, jeżeli chcecie zżyć się ze społecznością studentów w Walencji.

Blasco Ibanez Walencja

El Cabanyal - kolorowa dzielnica na wybrzeżu

Szukając mieszkania na pewno natraficie na tę nazwę – El Cabanyal. Jest to stara wioska rybacka, która w ostatnich latach zyskuje popularność i drugie życie w Walencji. Lokalizacja jest tu chyba największym plusem – zaraz przy morzu, niedaleko uniwersytetów. Jednak radzilibyśmy dobrze się zorientować w jakiej dokładnie części dzielnicy znajduje się dane mieszkanie. Remont i odnawianie budynków jest w toku, więc jedna uliczka może przyciągać pięknymi, kolorowymi kamieniczkami, a druga odstraszać rozpadającym się budynkiem. Warto też dodać, że dzielnica słynie z najwyższej przestępczości w mieście i prawdę mówiąc my nie czuliśmy się tam zbyt komfortowo po zmroku.

El Cabanyal Walencja
El Cabanyal Walencja

WYNAJEM W HISZPANII – NA CO ZWRACAĆ UWAGĘ

Na koniec jeszcze kilka rad na co zwrócić uwagę przy wynajmie mieszkania w Hiszpanii:

  1. Na pewno nie wynajęłabym mieszkania na parterze ani nad restauracją. Jeżeli widzieliście kiedyś rozmiary hiszpańskich karaluchów, zrozumiecie o co mi chodzi 😉 Wiadomo, że jeśli mieszkają one w konkretniej kamienicy czy bloku, to wejście na czwarte piętro im nie straszne. Jednak nie ma ryzyka, że wejdą po prostu z dworu – sama widziałam w ciągu pół roku kilkadziesiąt ogromnych karaluchów biegających sobie po ulicy.
  2. Sprawdźcie, gdzie wychodzi okno z waszego mieszkania. Niektóre mieszkania mają okno jedynie na tak zwaną „studnię”, czyli niewielki dziedziniec bez wejścia, wewnątrz kamienicy. My mieliśmy taki widok z okna sypialni i nie wyobrażam sobie, żeby było to nasze jedyne okno. W mieszkaniu byłoby wtedy mega ciemno i czulibyśmy się trochę odcięci od świata. Na szczęście okno w salonie było bardzo duże i wychodziło na piękną uliczkę.
  3. Sprawdźcie, czy jest klimatyzacja (ratunek latem) z funkcją grzania (ratunek zimą, ze względu na brak ogrzewania). Wbrew pozorom noce w miesiącach zimowych są w Hiszpanii chłodne, a cienkie, źle izolowane ściany (co jest tu standardem) szybko wychładzają mieszkanie.
Walencja widok z mieszkania
Walencja Ruzafa

Wpis wyszedł dłuższy niż planowaliśmy, ale chcieliśmy naprawdę wyczerpać temat. Mamy nadzieję, że udało nam się nieco rozjaśnić Wam proces szukania mieszkania w Walencji.  Życzymy Wam udanych poszukiwań, bez żadnych nieprzyjemności po drodze. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania lub chcecie się podzielić swoim doświadczeniem to zachęcam do zostawienia komentarza pod wpisem. Możecie także napisać do nas na Instagramie!

Do usłyszenia!

MOGĄ CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zostaw komentarz!

3 komentarze

Nicole 20/03/2021 - 17:39

Super pomocny wpis! Też planuję pojechać na Erasmusa do Hiszpanii w przyszłym roku 🙂 Alicante lub Walencja (zależy gdzie się dostanę), więc wasze rady się przydadzą ❤

Odpowiedz
Marta 17/09/2021 - 22:37

W tym roku kilka osób żali się na wynajem przez SoyErasmus 🙁 Po przyjeździe okazało się, że pokoje jednak nie są dostępne i kazali dopłacić żeby zarezerwować inne. Podobno nie zwracają też kaucji, która jest wysokości dwóch miesięcznych opłat za wynajem :/

Odpowiedz
Ada 19/09/2021 - 00:13

My byliśmy na semestrze zimowym 2020 i wszyscy byli zadowoleni, a przynajmniej nie poznaliśmy nikogo, kto nie był. Mam nadzieję, że to jakaś jednorazowa akcja, bo to naprawdę fajny sposób na wynajęcie mieszkania 🙁

Odpowiedz

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie Zgoda Czytaj więcej